piątek, 13 marca 2015

Rozdział 4

Rupert Giles Obserwator wdowiec z dwiema córkami z których jedna ta starsza była Pogromczynią nigdy by nie przypuszczał że na Piekielnych Ustach spotka swoją drugą szansę, ale teraz okazało się że jego znajomość z piękną czarownicą może się okazać bardzo niebezpieczna dla jego własnej rodziny.
Poznał właśnie resztę rodziny kobiety.
Na przeciw niego przy stole szkolnej biblioteki siedział najniebezpieczniejszy wampir w historii Angelus. Rupert nie chciał okazywać zdenerwowania ale gdy nalewał herbaty do kubków ręce się mu trzęsły.
-Nie musisz się go obawiać- Jenny stanęła obok niego i pomogła mu z tacą
-Mogłaś mi powiedzieć- syknął do niej- dwóch synów to nic w porównaniu z dwoma wampirami
-I ja i William obiecujemy że ani tobie ani twoim córkom gwarantujemy bezpieczeństwo- demon przyjął kubek i uśmiechnął się lekko- Jenny wyjaśniła ci że adoptowała młodszego syna. To my go znaleźliśmy. On jest Strażnikiem jeśli się nie mylę. Moce chcą żebyśmy się nim opiekowali i to robimy od lat ale jego moce wciąż się ujawniają, wizje które ma....
-Czego chcecie ode mnie?- Przerwał Obserwator
-Cierpi a tego nie chcemy- powiedział Angel- Znajdź wszystkie książki na temat Strażnika, poszukaj zaklęć żeby nie budził się z krzykiem
-Moja córka....- mężczyzna wiedział, że będzie musiał zawrzeć umowę
-Nawet będziemy jej pomagać- zapewnił- słowo honoru a jeśli ty i Jenny będziecie ze sobą dość długo i na poważnie wejdziecie do rodziny
-Rozumiem znajdę wszystko co Rada ma na ten temat- obiecał Rupert

Tym czasem  Lindsey i Xander siedzieli w lokalnym barze Bronze jak na początku każdego roku tętnił życiem
-Nie mogę uwierzyć że to mój ostatni rok- westchnął starszy z chłopców pijąc piwo. Był nieletni ale dzięki magii zdobywał zawsze to czego chciał. Nigdy jednak nie pozwolił zrobić nic takiego młodszemu bratu, był niemal tak samo nadopiekuńczy jak dwa wampiry zakochane w chłopcu- Reszta przyjdzie?
-Tak za pół godziny- uśmiechnął się Xnder- Willow ma też dziś przyprowadzić Buffy to córka chłopaka mamy
-Pogromca- dodał Linz- Aż dziwne że...- zaczął ale w tłumie zobaczył jasnowłosego wampira
-Tu jesteście- usiadł obok Xan'a i położył mu rękę na ramieniu przysuwając się do niego i wdychając jego słodki zapach- Linz to chyba nie piwo?
-Jedno tak dla rozluźnienia chyba nie naskarżysz- posłał wampirowi promienny uśmiech. Młodszy chłopak nie uczestniczył w tej wymianie zdań. Kontem oka zauważył że obserwuje go jakiś mięśniak ubrany w szkolną kurtkę. Posłał mu nawet  delikatny uśmiech i gestem głowy zaprosił do siebie. Wciąż jeszcze nieśmiały i niepewny chłopak ucieszył się z tej uwagi ale tylko przez chwilę bo poczuł rękę zaciskającą się mocniej i usłyszał cichy warkot.
Odwrócił głowę w stronę wampira. Jego niebieskie oczy teraz zrobiły się całkiem żółte, niebezpieczne, straszne
-Znasz go?- Zapytał demon wściekły w powodu jakiego chłopiec nie potrafił zrozumieć
-Nnie- Xander zagryzł wargi- pewnie  kończy już szkołę
-Tak- wtrącił Linz- i lepiej się do niego nie zbliżaj przeleci  wszystko co się rusza. Mnie też kiedyś chciał ale ja przecież jestem samcem alfa- i już machał do znajomych.
Wyczuł Pogromcę z daleka ale nie czuł zagrożenia i wiedział że pozostali przy stole również. Spike był bardziej zajęty mięśniakiem niż dziewczynami które usiadły obok.
Xander starał się uspokoić wampira głaszcząc go po plecach. Czasem zastanawiał się czemu i Will i Liam są aż tak zaborczy i zazdrośni. A on któremu przecież powinno być źle z tym że uprawiają sex cieszył się tylko że jest im dobrze razem i nigdy nie okazywał wrogości dla ich czasu.

Buffy Giles ucieszyła się z tego że nawet dwa wampiry chcą jej pomagać. Tata wyjaśnił całą sytuacje a ona chociaż była w tym samym wieku co Xander szybko przejęła rolę starszej siostry. No i przecież ich rodzice się spotykają.
Starszy z braci bardzo się jej podobał ale gdy wyszedł na parkiet z jednym z kelnerów zdała sobie sprawę że nie jest dla niej.
Teraz siedziała przy stoliku razem z jasnowłosym wampirem
-Zabiłem wcześniej dwie- odezwał się Spike
-Wiem czytałam a teraz będziemy rodziną- uśmiechnęła się do niego. Wiedziała że i u niego nie ma szans bo od wieków związany był z swoim Twórcą ale też zdziwiła się gdy zobaczyła jak patrzy na młodego Strażnika.

Xander tym czasem wpadł w tarapaty.
Wychodził właśnie z kabiny gdy drogę zagrodził mu mięśniak.
-Nie znamy się prawda?- Zapytał starszy chłopak
-Nie- śmierdziało od niego alkoholem- Czekają na mnie
-Jack. A ty powinieneś być dla mnie miły. Jestem królem szkoły- pchnął go na ścianę i przysunął się do niego całym ciałem- Daj buzi malutki- i pochylił się nad nim.
Chłopak był najlepszy w eliksirach ale w takich chwilach wszystkie jego moce Strażnika wychodziły z niego z ogromną siłą.
W oka mgnieniu tamten przeleciał przez łazienkę a cały budynek się zatrząsł. On sam lewitował w ognistej poświacie i nie był w stanie się uspokoić.
Spike wbiegł do pomieszczenia i nie zważając na to że się zrani skoczył na ukochanego by ściągnąć go na ziemię
-Już w porządku kochany- szeptał mu do ucha z ulgą stwierdzając że płomienie znikają. Zaczął całować gorącą skórę na jego szyi- Nic ci nie grozi
-Will- szepnął oszołomiony Xander- Bałem się
-Bo cię dotknął skarbie- w innych okolicznościach zabiłby nieprzytomnego mięśniaka- Możesz wstać?
-Tak- wysunął się spod wampira- ale chcę już do domu. Nawet nie wiedziałem że tak mogę- uśmiechnął się blado
-Widać jesteś silniejszy niż myślimy- wciąż go obejmował. Zapach tamtego wciąż pokrywał ciało chłopca i to bardzo mu się nie podobało. Gdy tylko wrócą zrobi mu długa gorącą kąpiel nawet jeśli nie będzie mógł być z chłopcem.
-Co się...?- Linz, Buffy i Willow przybiegli do nich gdy tylko wyszli na zewnątrz
-Już nic- zapewnił ich Spike- Linz ty kierujesz- rzucił krewniakowi kluczyki do swojego ukochanego samochodu którego normalnie nikt nie mógł dotykać, nawet Angel miał swój bo młodszy wampir zawsze narzekał że gdy kochanek go pożycza dziwnie pachnie- Miłe panie- skłonił się w stronę dziewczyn i mimo wszystko wziął Xander'a w ramiona. Chłopak wyczerpany i tak spał na stojąco.
Angel będzie wściekły i chyba nawet on nie będzie go w stanie uspokoić ale chętnie spróbuje bo gdy myśleli o chłopcu sex był jeszcze lepszy.
Tak jak ostatnio gdy najpierw fantazjowali godzinami. Mógł sobie pozwolić na takie myśli bo Xander spał bezpiecznie w jego objęciach a on głaskał go po miękkich włosach co chwilę całując słodką skórę.

5 komentarzy:

  1. Jeeeeeeej super rozdział
    Dużo weny
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta ostania scena zbyt szybko opisana, nie do końca wiadomo co się tam stało. Zwłaszcza ten moment w łazience. Nie zrozumiałam go za bardzo,. Co się właściwie stało z Xanderem?

    OdpowiedzUsuń
  3. Witam,
    o tak nawet Buffy zobaczyła jak Spike patrzy na Xandera, będzie musiał uważać na tego mięśniaka, już próbował dobrać się do niego...
    Dużo weny życzę Tobie...
    Pozdrawiam serdecznie Basia

    OdpowiedzUsuń
  4. Hejeczka,
    wspaniale, będzie trzeba uważać na tego Jace już dobierał się do Xandera, ale wampiry to na pewno udziela mu lekcji, że Xander jest nie tykalny...
    weny życzę...
    Pozdrawiam serdecznie Zośka

    OdpowiedzUsuń